wciaz nie wiem jak do tego doszlo ze zorganizowana osoba jak ja zaczela zyc chaotycznym zyciem....
poniedziałek, 9 maja 2011
poniedziałek, 2 maja 2011
Blogowanie i ja.
Jako nastolatka namietnie pisalam pamietnik, listy do kolezanek...i chlopakow, na lekcjach wymienialam sie liscikami z kolezankami opisujac Wazne wydarzenia weekendowe po prostu zycie byloby niepelne bez tego pisania. Pozniej gdy wkroczyla do mojego zycia era komputerowo-komorkowa (taaaaaa, ja jeszcze pamietam czasy gdy nikt nie mial telefonow komorkowych, jedynie ojciec kolezanki byl posiadaczem pierwszej znanej mi komorki takiej kilogramowej cegly...ale on nalezal do ruskiej mafii) ten interesujacy system liscikow niestety zaniknal. Nie wiem dlaczego teraz nie moge sie zmusic do pisania e-maili, chyba nie ma dla mnie to takiego uroku jak pisanie na kartce.
Anyway w koncu postanowilam znow zaczac pisac dziennik i idac z duchem czasu nic innego mi nie pozostalo jak blogowanie.
Here I am then.... :)
Czasami czytam blogi innych ludzi, forumowych kolezanek ktore namietnie jedna po drugiej otwieraja swoje blogi i.... Dlaczego wiekszosc blogowiczek posting glownie przepisy? Albo przebyte/aktualne diety? Brrr na te blogi juz nie wracam. Oczywiscie ja tez zamieszcza jakies swoje przepisy bo mam kilka wyprobowanych godnych pochwalenia sie ale nie zamierzam ze swojego bloga robic ksiazke kucharska, promise :)
Tylko zastanawiam sie jak dlugo bede miala chec, czas i cierpliwosc to kontynuowac, mam nadzieje ze jak najdluzej chocby "ku pamieci" aby bylo co na starosc wspominac :)
Anyway w koncu postanowilam znow zaczac pisac dziennik i idac z duchem czasu nic innego mi nie pozostalo jak blogowanie.
Here I am then.... :)
Czasami czytam blogi innych ludzi, forumowych kolezanek ktore namietnie jedna po drugiej otwieraja swoje blogi i.... Dlaczego wiekszosc blogowiczek posting glownie przepisy? Albo przebyte/aktualne diety? Brrr na te blogi juz nie wracam. Oczywiscie ja tez zamieszcza jakies swoje przepisy bo mam kilka wyprobowanych godnych pochwalenia sie ale nie zamierzam ze swojego bloga robic ksiazke kucharska, promise :)
Tylko zastanawiam sie jak dlugo bede miala chec, czas i cierpliwosc to kontynuowac, mam nadzieje ze jak najdluzej chocby "ku pamieci" aby bylo co na starosc wspominac :)
I am not scared...
Corka po wieczornej kapieli kreci sie w lazience gdzie ja myje zeby:
- Mummy I am not scared :) - powiedziala dumnie Corka
- Why should you be scared, of what? - zastanawiam sie nad przyczyna tego oznajmienia
- I am not scared of kitty.... I am not scared of monsters....not Peppa Pig....
- Peppa Pig?????
-.........actually I am scared now - szybko zamknela za soba drzwi do lazienki przytulaja sie do mnie. Moja mala odwazna Corka :)
- Mummy I am not scared :) - powiedziala dumnie Corka
- Why should you be scared, of what? - zastanawiam sie nad przyczyna tego oznajmienia
- I am not scared of kitty.... I am not scared of monsters....not Peppa Pig....
- Peppa Pig?????
-.........actually I am scared now - szybko zamknela za soba drzwi do lazienki przytulaja sie do mnie. Moja mala odwazna Corka :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

